Zakład Karny Stargard

Katalog wyszukanych fraz

Australia, ostatni brzeg

Temat: Szczeciński dom starców - c.d.
Szczeciński dom starców - c.d.
A jesli ktores z wiezien nia ma pensjonatu dla chorego na serce,lecz
pracujacego codziennie w domu starcow,skazanego oszusta-to bedzie nadal
balowal na wolnosci.Az Ziobro wybuduje pensjonat dla tych lepszych
skazanych...Oczywiscie paranoja.Kazdy zaklad karny ma izbe chorych.Jesli
oszust ma chore serce,to wystarczy brac leki i lezec w takiej izbie
chorych.Polecam najblizsze zaklady penitencjarne:Stargard
Szczecinski,Nowogard,Goleniow.Tam NA PEWNO usluzny naczelnik zakladu znajdzie
jedno specjalne miejsce dla oszusta z szecioletnim wyrokiem...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,37483222,37483222,Szczecinski_dom_starcow_c_d_.html



Temat: Więźniowie ze Stargardu skarżą się na warunki
Więźniowie ze Stargardu skarżą się na warunki
W stargardzkim zakładzie karnym karę pozbawienia wolności odbywa pół
tysiąca więźniów. – Mieszkamy w celach z osobami chorymi na AIDS –
żali się jeden z nich.
www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100118/STARGARD/136635427

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,238,106033615,106033615,Wiezniowie_ze_Stargardu_skarza_sie_na_warunki.html


Temat: Stalag II-D
Już wszystko wiem z portalu Służby Więziennej:
"Zakład Karny w Stargardzie Szczecińskim swoją powierzchnią obejmuje fragment
byłego obozu dla polskich jeńców wojennych “Dulag L” (Durchgangsleger) – czyli
obozu przejściowego. Obóz ten, zajmujący teren o powierzchni około 600 ha
ogrodzony był drutem kolczastym z wieżami strażniczymi. Z końcem roku 1939 obóz
otrzymał nazwę “Stalag II D”. Pierwsi jeńcy polscy, którzy przybyli jesienią
1939 roku zastali na pustym niemalże terenie jedynie barak kuchenny i
gospodarczy, w którym mieszkała załoga obozowa. Dopiero w połowie 1940 roku
polscy jeńcy zbudowali w Stalagu baraki drewniane i murowane przeznaczone dla
jeńców zachodnich. Po wyzwoleniu miasta obiekty byłego obozu przejęło WP, gdyż
znajdowały się na terenie poligonu. Z uwagi na małą przydatność tych obiektów
Dowództwo Garnizonu wyraziło gotowość przekazania tego terenu i obiektów na
potrzeby miasta."
www.sw.gov.pl/index.php/jednostki/12/320

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,238,63234145,63234145,Stalag_II_D.html


Temat: Znowu śnieg. Może spaść do 15 cm. Końca zimy ni...
Dobra, dobra, nich ta kalendarzowa zima trwa nawet do końca marca, ale może
najwyższa pora zastanowić się co z tym zrobić? Rozumiem, że wszystkie służby
pracują na 100% i nie dają rady, ale pracują tylko na głównych ulicach. Skoro
mamy już drugi stopień zagrożenia, to może by wojsko powołać do pomocy w
odśnieżaniu? Wiem, że nie jest to służba do tego powołana, ale mamy czekać, aż
wojsko będzie musiało czołgami po ulicach jeździć, żeby dojechać na wąskie
osiedlowe uliczki?
Poza tym w okolicach Szczecina są przynajmniej 2 spore zakłady karne - Stargard
i Goleniów, może taka resocjalizacja by się przydała?

Jak aura utrzyma się jeszcze z tydzień to ani auta ani autobusy nie pojeżdżą...
Pozdrawiam.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,106674829,106674829,Znowu_snieg_Moze_spasc_do_15_cm_Konca_zimy_ni_.html


Temat: Znowu śnieg. Może spaść do 15 cm. Końca zimy ni...
Gość portalu: Gość napisał(a):

> mamy już drugi stopień zagrożenia, to może by wojsko powołać do
pomocy w odśnieżaniu? Wiem, że nie jest to służba do tego powołana,
ale mamy czekać, aż wojsko będzie musiało czołgami po ulicach
jeździć, żeby dojechać na wąskie osiedlowe uliczki? Poza tym w
okolicach Szczecina są przynajmniej 2 spore zakłady karne - Stargard
> i Goleniów, może taka resocjalizacja by się przydała?
> ..........................

słuszna uwaga, może jakiś urzędas to przeczyta i wystąpi z prośbą do
ZK

> Jak aura utrzyma się jeszcze z tydzień to ani auta ani autobusy
nie pojeżdżą...

......................
a karetki i straż pożarna? osły z zditm czekają na ludzkie tragedie
czy tylko bezmyślne są?



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,106674829,106674829,Znowu_snieg_Moze_spasc_do_15_cm_Konca_zimy_ni_.html


Temat: Prokuratura narzędziem osobistych porachunków?
Co do tych kajdanek to nieprawda, był 1971.r. byłem 18-letni gó..arzem, trochę narozrabiałem z kolegami i dostałm 1 rok. od sędziego Ponarskiego ( ten sędzia nawet za odlanie się w bramie wsadzał do pierdla), ale kajdanek na rękach nie miałem nigdy, a byłem trzy razy doprowadzany przez milicjanta z domu do prokuratora, i byłem także w zakładach karnych takich jak. Kaszubska w Sczecinie, Stargard Szczeciński, Choszczno, i ośrodki Głusko i Kłodzino, i daję słowo że nigdy, nie jestem przestępcą bo już mineło od tej pory 35 lat, ale z tymi kajdankami to prawda.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,56253427,56253427,Prokuratura_narzedziem_osobistych_porachunkow_.html


Temat: Sprzątanie miasta
Sprzątanie miasta
Jottka została częściowo wysłuchana :

"Więźniowie posprzątają miasto

Trzydziestu więźniów będzie po świętach porządkowało Szczecin. W przyszłym
tygodniu miasto podpisze w tej sprawie umowę z Okręgową Inspekcją
Więziennictwa.

- Będą to więźniowie z tzw. grupy półwolnościowej, którym prawo pozwala
pracować na wolności – mówi Jan Dużyński z Zarządu Miasta. – Będzie to dla nich
resocjalizacja przez pracę. Ci ludzie mogą przecież pracować, problem tylko w
tym, mało kto daje im taką możliwość.
Zaraz po świętach dziesięciu podopiecznych aresztu śledczego w Szczecinie i
dwudziestu więźniów Zakładu Karnego w Stargardzie pojawi się w centrum miasta
m.in. przy Bramie Portowej, placu Rodła i na rondzie Giedroycia. Uporządkują
zieleńce, będą zrywać stare plakaty i malować uliczne barierki. Jan Dużyński
zapewnia, że będą pracować za darmo i tak długo aż będzie porządek. "




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,1454042,1454042,Sprzatanie_miasta.html


Temat: Wagony więźniarki
Użytkownik Robert Tomasik napisał:

|OIDP w administracji PKP znajdowało się więcej jak 10 ZK - sam kojarzę
|Wierzchowo, Gębarzewo, Łowicz, Stargard Szcz.(?), Mirosław Ujski(?) .
|Oczywiście więźniów dostarczały Sądy Powszechne, ale administracja
|należała do Kolei.
|Na szczęście  była jedna z pierwszych rzeczy, któą zabrano PKP po 1989 r.

Mam rozumieć, że skazanych pilnowali SOK-iści, a resocjalizację prowadziły
kasjerki? Mnie chodzi o obsadę, a nie zarząd gospodarczy. Przyznam szczerze,
że o czymś takim pierwszy raz słyszę.

"Są na świecie rzeczy, o których się nawet filozofom nie śniło" -
chciałoby  się napisać.

Nie znam historii więźniennictwa kolejowego przed 1956 r., jednak
dokładnie pamietam, iż w pierwszych latach po odzyskaniu wolności, ok.
1990 r. pozbawienie PKP Zakładów Karnych było uważane właśnie za przejaw
postępującej normalizacji.

Oczywiście były więzienia, przy których istniały wydziały przemysłowe
zatrudniające więźniów (np. we Wronkach były oddziały m.in. Pometu czy
Wrometu, ale kadrę ochroniarską stanowili zawodowi "klawisze", od strony
merytorycznej więźniowie podlegali cywilom-specjalistom.) - głownie
jednak więzienia podlegały Zarządowi Zakładów Karnych.

Tutaj było jednak trochę inaczej. Były to obiekty mieszczące się na
terenie PKP, wykonujące prace wyłącznie na rzecz PKP, w Centrali KP
istniał odrębny wydział  do tych spraw.
Nie wiem, komu podlegali strażnicy - być może mieli takie powiązania
służbowe jak np. strażacy zawodowi w zakładach przemysłowych.

Czy czyta grupę ktoś ze starszych pracowników PKP, może on zechce rzucić
trochę światła na ten aspekt historii kolei?

Pozdrawiam
spp


Źródło: topranking.pl/1569/wagony,wiezniarki.php


Temat: Jaki gangster teraz rządzi w Warszawie ?
Słowik - członek zarządu Pruszkowa
Andrzej Zieliński (ur. 1960 ) pochodzi ze Stargardu Szczecińskiego. Z zawodu
fryzjer.
Po raz pierwszy został skazany pod koniec lat 70. jako nastolatek. Był to wyrok
1,5 roku więzienia i wysoka grzywna. Karę odbywał m.in. w zakładzie karnym w
podwłocławskim Mielęcinie. Po odsiedzeniu wyroku oraz grzywny, na spłacenie
której nie było stać jego rodziców, wyszedł na wolność. Po 58 dniach ponownie
zostaje zatrzymany, skazany na 4 lata pozbawienia wolności i umieszczony w
jednym z najcięższych zakładów karnych w Polsce - w Czarnem. Wychodzi na
warunkowe zwolnienie i ponownie jest na wolności tylko 2 miesiące. Kolejny
wyrok i kolejna odsiadka. Na Boże Narodzenie w 1989 roku wyszedł na jedną z
przepustek i do więzienia nie wrócił. Ukrywał się. Jednocześnie rozpoczął
starania o ułaskawienie. Udało się. 18 października 1993 roku prezydent RP Lech
Wałęsa podpisał dokument, którego publiczne ujawnienie w lutym 2001 roku
wywołało medialną burzę i wszczęcie śledztwa.

Na początku lat 90. SŁOWIK (według ustaleń policji) zajmował się m.in.
haraczami i okradał przemytników spirytusu. Ułaskawiony SŁOWIK inwestował
również ogromne sumy w legalny biznes; jednym z takich interesów był jeden z
warszawskich pubów. Jednocześnie piął się po szczeblach gangsterskiej kariery i
znalazł się w tak zwanym „zarządzie” grupy pruszkowskiej. Latem 1996 roku pod
blokiem, w którym mieszkał, eksplodowała bomba domowej roboty.

Rok później SŁOWIKA oskarżono o wymuszanie haraczu w wysokości tysiąca dolarów
miesięcznie od właściciela jednej z restauracji na Żoliborzu. Sąd uznał jednak,
że właściciel dawał SŁOWIKOWI pieniądze dobrowolnie. Kolejne śledztwo w sprawie
SŁOWIKA zakończyło się poważniejszym oskarżeniem (chodziło o wymuszenie
rozbójnicze) i jego zatrzymaniem. Jednak Andrzej Zieliński większość czasu
spędził w szpitalu aresztu śledczego. W roku 1999 odzyskał wolność,
przedstawiając sądowi zaświadczenie lekarskie, w którym znalazło się
stwierdzenie, iż dalszy pobyt Andrzeja Z. w areszcie grozi trwałym kalectwem.
Kiedy rok później – latem 2000 roku – zaczęto wyłapywać członków gangu
pruszkowskiego, SŁOWIK ponownie zaczął się ukrywać. Kiedy policja wytropiła i
zatrzymała m.in.: Leszka Danielaka ps. WAŃKA, Janusza Prasola ps. PARASOL oraz
Zygmunta Raźniaka ps. BOLO, rozpoczęto zakrojone na szeroką skalę poszukiwania
SŁOWIKA.

W sierpniu 2001 roku ponownie zaczęło być głośno o SŁOWIKU w kraju. Powodem
rozgłosu nie było jednak jego zatrzymanie. Sensacją okazało się wydanie przez
obrońcę SŁOWIKA autobiograficznej książki gangstera „Skarżyłem się grobowi”
(jej tytuł jest cytatem z krótkiego wiersza Juliusza Słowackiego). SŁOWIK
podważał w niej m.in. wiarygodność zeznań sdwaidka koronnego MASY, obciążając
go kilkoma poważnymi przestępstwami. W tym samym miesiącu, w programie POD
NAPIĘCIEM, emitowanym na antenie TVN, widzowie mogli usłyszeć rozmowę
telefoniczną reportera ze SŁOWIKIEM, który twierdził, że ukrywa się niedaleko
Warszawy. Był to jednak blef. Na tropie Andrzeja Zielińskiego była już od
dłuższego czasu specjalna policyjna grupa o kryptonimie ENIGMA. Okazało się, że
SŁOWIK ukrywa się w Hiszpanii. 23 października 2001 roku o godzinie 7.00 nad
ranem do willi w Casa Gaudia pod Walencją wkroczyli antyterroryści. Oprócz
SŁOWIKA został wówczas zatrzymany Zbigniew Ś. ps. PYZA – bliski współpracownik
Janusza T. ps. KRAKOWIAK.

W pierwszym tygodniu lutego 2003 roku hiszpański rząd wyraził zgodę na
ekstradycję SŁOWIKA do ojczyzny. W czwartek 20 lutego 2003 specjalny samolot ze
SŁOWIKIEM na pokładzie ląduje na stołecznym lotnisku Okęcie. Ponad rok później
(26 kwietnia 2004 roku) warszawski Sąd Okręgowy skazał SŁOWIKA na karę 6 lat
pozbawienia wolności. Proces się jednak nie odbył, ponieważ SŁOWIK oraz dwaj
inni oskarżeni (Jerzy W. ps. ŻABA oraz Robert B. ps. BEDZIO) złożyli przez
swoich obrońców wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Sąd przychylił się do
ich prośby, ale SŁOWIKA czekają następne procesy, w których jest jednym z
oskarżonych.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,51,54387479,54387479,Jaki_gangster_teraz_rzadzi_w_Warszawie_.html



Form:

Archiwum

Australia, ostatni brzeg
Zakład Doskonalenia Zawodowego Zamość
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Rzeszów
Zakład dokonalenia Zawodowego Katowice
Zakład blacharski Wrocław Łebski
Zakłady pracy chronionej w Warszawie
Zakład Energetyczny w Mińsku Mazowieckim
Zakład Medycyny Nuklearnej Gliwice
  • kaskadowe arkusze stylow 2222sciaga2222
  • ogrzewanie auta za pomocB1 sprali
  • onet gieB3da
  • produkcja cegiel
  • dolina;issy;czeslaw;milosz

  • Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza! Friedrich Nietzsche (1844 - 1900)
    Gdyby nawet Boga nie było, należało by Go wymyślić. Voltaire (właśc. Francois-Marie Arouet, 1694 - 1778)
    Egoista dobry sobie. Bilewicz Jerzy
    Gdy tygrys umiera, nie traci godności.
    Gdy jesteś szczęśliwy - nie bądź pyszny, gdy jesteś biedny - nie upokarzaj się. Kleobulos