zarobki projektanta drogowego

Katalog wyszukanych fraz

Australia, ostatni brzeg

Temat: Ile zarabia inż. budownictwa

a ile teraz dostaje projektant w Twojej firmie?
jaka branża?
Mazowieckie rządzi się swoimi prawami w stosunku do reszty kraju
mam znajomych, którzy dostają w Stolicy brutto 10 tys. (projektanci - branża
drogowa)
na Śląsku, gdzie pracuję nie znam projektanta, który ma pensję niższą niż
3000 netto.
a stawki najwyższe potrafią konkurować nawet z tymi z Warszawy. przynajmniej
w drogówce :)

Projektujemy głównie budynki typu hipermarkety, szkoły, konstr. stalowe ,


żelbetowe itp. zarobki są nędzne bo ok 1700 zł, zawsze słyszałem że bez upr. to
niewiele się należy a robiłem zawsze tematy samodzielnie od A do Z
No i właśnie ile się teraz należy?


Źródło: topranking.pl/1258/ile,zarabia,inz,budownictwa.php


Temat: Ile zarabia inż. budownictwa
nie ukrywam  że branża drogowa  to ewenement
nie wiem dlaczego (ale z drugiej strony bardzo mnie to cieszy) mało osób w
Polsce kształci się w tym kierunku
dużo znajmoych idąc za głosem mediów studiowało ekonomię i prawo, i
większość z nich ma problemy z pracą bądź zarobkami.
zawsze słyszałem, że zawody przyszłości to np. informaty, ale nigdy
projektant drogowiec :)
a projektantów brakuje.... roboty wg mnie starczy na pewno na najbliższe
lata, zresztą jak przewiduje to Narodowy Plan Rozwoju
mając uprawnienia nie ukrywam, że moje zarobki poszły mocno do góry....
konstruktorów jest duuużo więcej na rynku, więc konkurencja większa
wiem, teraz że to był skrajny debilizm, ale studiowanie na specjalności
Drogi to był na plobudzie obciach
dobrze, że nigdy nie kierowałem się głosem ludu :)

Źródło: topranking.pl/1258/ile,zarabia,inz,budownictwa.php


Temat: Ile zarabia inż. budownictwa

nie ukrywam  że branża drogowa  to ewenement
nie wiem dlaczego (ale z drugiej strony bardzo mnie to cieszy) mało osób w
Polsce kształci się w tym kierunku
dużo znajmoych idąc za głosem mediów studiowało ekonomię i prawo, i
większość z nich ma problemy z pracą bądź zarobkami.
zawsze słyszałem, że zawody przyszłości to np. informaty, ale nigdy
projektant drogowiec :)
a projektantów brakuje.... roboty wg mnie starczy na pewno na najbliższe
lata, zresztą jak przewiduje to Narodowy Plan Rozwoju
mając uprawnienia nie ukrywam, że moje zarobki poszły mocno do góry....
konstruktorów jest duuużo więcej na rynku, więc konkurencja większa
wiem, teraz że to był skrajny debilizm, ale studiowanie na specjalności
Drogi to był na plobudzie obciach
dobrze, że nigdy nie kierowałem się głosem ludu :)

Zgadzam się z Toba w 100% w tej kwestii, w mojej miejscowości jest tylko 2


inż. budownictwa drogowego i niemoga się odegnać od zleceń a kasa płynie do nich
z każdej strony ( tylko życzyć konstruktorom takiej podaży).
Co do swoich zarobków myślę że się nie poniżę jeśli zaproponuje swojemu
pracodawcy  3500-4000 zł miesięcznie, a może on się nie poniży i powie radź
sobie teraz sam a asystentów jest sporo -:)
Dzięki za zainteresowanie pozdrawiem i życzę powodzenia!!!


Źródło: topranking.pl/1258/ile,zarabia,inz,budownictwa.php


Temat: Asystent projektanta / jakie zarobki w Warszawie
Asystent projektanta / jakie zarobki w Warszawie
Mam pytanie do osób zorientowanych w warszawskich realiach.
Jakie są realne zarobki asystenta projektanta branży drogowej?
Doświadczenie w projektowaniu powiedzmy 2-3 lata. Jak to wygląda w
mniejszym biurze projektów a jak w większej firmie (np.
międzynarodowej). Z góry dzięki za pomoc.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,808,91604003,91604003,Asystent_projektanta_jakie_zarobki_w_Warszawie.html


Temat: jak jest teraz w Polsce naprawde
Oczywiście , że jest lepiej , a będzie jeszcze lepiej:)
Ale pod jednym warunkiem , że rzeczywiście masz konkretne umiejętności i
wiedzę. Jak skończyłaś tylko studia i nic nie potrafisz , to rzeczywiście
lepiej jest za granicą , bo tam nawet osoba bez podstawówki znajdzie prace w
fabryce czy na zmywaku (większość Polaków , często po studiach właśnie ma taki
wakat) i przeżyjesz. Wtedy też jesteś niżej wyceniena i opłacana niż np. dobry
robotnik drogowy, o których pracodawcy się teraz biją.
Ja np. jestem programistą/projektantem J2EE, praca spokojna, czasami nawet w
domku, zarobki około 12 000zł.
Podobnie moi znajomi, nie musimy nigdzie wyjeżdżać, bo już jak kończyliśmy
studia mieliśmy po 2,3 oferty pracy od najlepszych firm w branży.
Rodzina i praca w swoim własnym kraju to jest to!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23,52778700,52778700,jak_jest_teraz_w_Polsce_naprawde.html


Temat: Mieszkaniowy klincz
* średnie zarobki w Warszawie nie są najwyższe - w tej kategorii
miasto jest dopiero na trzecim miejscu w kraju

* ceny mieszkań nie mają dużego związku z zarobkami - przykładem
niech będą Katowice i Poznań, gdzie zarobki są wyższe niż w Krakowie
czy Wrocławiu, bezrobocie niższe (Kat i Poz mają mniejsze nawet niż
Wawa), a mieszkania sporo tańsze. Żeby było śmieszniej drożej niż w
Katowicach i prawie tak drogo jak w Poznaniu jest np. w Lublinie czy
Białymstoku :D Na ceny nieruchomosci wpływa wiele czynników i
lokalne zarobki sa tylko jednym z nich, a na chorym rynku (taki mamy
póki co w Polsce) nie są nawet czynnikiem kluczowym.

* Koszty paliwa są wyższe, bo odległości do pokonania większe, a
warunki drogowe koszmarne. Przy zarobkach rzędu 2 czy 3 tysiące
netto i posiadanych zobowiązaniach/konieczności oszczędzania "stówa"
w tą czy w tamtą zaczyna robić różnicę. Wyższe są też np. koszty
ubezpieczeń. W ciągu roku uzbiera się na wypad do Egiptu :)

* Nieuzasadnione dysproporcje między oddiałami istnieją i istnieć
będą. Ale "projektant zarabiający dwa razy tyle co projektant gdzie
indziej" to nie jest typowy przypadek - gdyby był Warszawa
wyprzedałaby pod względem średniej inne główne miasta o 100%, a tak
nie jest. Mam w Wawie kilkoro znajomych na stanowiskach nazwijmy
je "typowych" (pracownicy biurowi, PH itp.) i istotnej dysproporcji
w zarobkach wobec innych miast nie widzę. Biorąc pod uwagę
wspomniane koszty mieszkań, wyższe ceny usług czy rozrywki (na którą
mają mniej czasu - średnio w Warszawie pracuje się i dojeżdża
najdłużej, były takie badania) możliwości oszczędzania (od tego
wyszliśmy) mają małe, a szeroko rozumiany standard życia jak dla
mnie mniejszy (wynajmowane małe mieszkanie lub pokój, brak samochodu
na który nie starcza kasy, więcej browarogodzin czy
restauracjodniówek :P).

> Te bajki o kosztach w Warszawie nadal pokutują.

To co przede wszystkim pokutuje to bajka o wyjątkowej zamożności
mieszkańców Warszawy. Owszem, z racji koncentracji central
przedsiębiorstw, najwyższych urzędów itp. jest tam najwięcej ludzi z
dużą kasą, dla karierowiczów są tam największe perspektywy, ale
przeciętne realne dochody nie odniegają istotnie od tego, co oferują
inne główne miasta w kraju. Za to ceny odbiegają i stąd moja uwaga o
trudnościach z zarobieniem na własne mieszkanie w stolicy (obok
Krakowa i Wrocławia Warszawa ma najgorszy wskaźnik zarobki/ceny).
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,778,91845980,91845980,Mieszkaniowy_klincz.html


Temat: Scott Wilson, Mott MacDonald, Egis Poland...
Współpracowalismy z firmą Egis Poland, obecnie mocno nastawiają się
na projekty w kolejnictwie, z nami szukali projektantów drogowych,
zarobki: to co mogę podać, ze powyżej średniej w tej branży.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,808,87784887,87784887,Scott_Wilson_Mott_MacDonald_Egis_Poland_.html


Temat: Przemysł zabiera absolwentów
job market fiction
Tytulowy "gatunek" dziennikarstwa na zamowienie lobbystow od lat uprawia
Wyborcza. Czemu? Powody sa dwa:

1. Fikcyjne wynagrodzenia 4000 netto dla inzyniera z dwuletnim stazem maja
sklonic mlodziez do ksztalcenia sie na kierunkach scislych, co zapcha i tak
malutki rynek pracy i pozwoli pracodawcom na obnizenie i tak nedznych plac (o
tym dalej).

2. Nowi przedsiebiorcy sa zniechecani do wchodzenia w "rynek inzynierski", rynek
pracy pozostaje tyci-tyci, skutek j.w.

W Polsce obecnie jest "nadprodukcja" inzynierow. Realne place we Wroclawiu (z
zycia wziete):

1. Mgr inz., programista C++, rok stazu - 2500 netto
2. Dr inz., projektant specjalizowanych algorytmow, 4 lata doktoratu, rok stazu
w przemysle - 3000 netto
3. Mgr inz, budownictwo drogowe (uprawnienia "w drodze") - 2500 netto

Wynagrodzenie mlodych (do 3 lat w przemysle) inzynierow miesci sie na ogol w
widelkach 2000-3000 netto. Do 4000 to jeszcze "troche" daleko (w praktyce z 10
lat dalszego stazu i koniecznosc pracy jako kierownik czy inni "menago", czyli
stres i papierkowa robota). Mowie tu o pracy czysto inzynierskiej: projektowej i
wykonawczej. Rozumiem, ze sprzedajac komorki mozna zarobic 10 000, ale handlu to
ja nie niestety do pracy inzynierskiej nie zaliczam.

A tak na "pocieszenie", realne zarobki robotnikow i handlowcow (legalne+nielegalne):

glazurnik 6000-10000 netto
operator sprzetu budowlanego (uprawnienia chyba na wszystko) 8000-10000 netto
handlarz bazarowy (hurtowo-detaliczny) 5000-15000 netto
wykonczeniowiec budowlany 7000-15000 netto (sezon)
handlarz samochodow 5000-15000 netto

wiecej przedstawicieli zawodow wymagajacych skonczenia ZSZ nie znam, a szkoda...





Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30,82636036,82636036,Przemysl_zabiera_absolwentow.html


Temat: Rektorze UZ od 4 lat czekamy na podwyżki ??????
Ro jeszcze uzupełnijmu to o kim mówimy tzn tzw. doświdczenie zawodowe - staż pracy, żeby nie wyglądało że to na dzień dobry jest pensja.

Asystent: od 0 do 8 lat pracy 1700-1930zł brutto + wysługa lat
Adiunkt: od 5 do 16 lat pracy 2650zł do 2900zł brutto + wysługa lat
Profesor UZ od 16 do ... lat pracy 3200 - 4500zł brutto +wysługa lat
Profesor Belwederski od około 20-25 lat pracy ... 5300zł brutto + wysługa lat

A teraz to zestawmy z płacami w innych zawodach:

Spawacz - 1800 zł, Kartuzy,1,5-roczny staż pracy, wyktszałcenie zawodowe, praca w godz. 7.30 -17. Bez dodatkowych zarobków.

Sprzątaczka - 1426 zł (z premią i wysługą) Urząd Miasta Rumi,wykształcenie: podstawowe, nie ma możliwości dodatkowych zarobków, praca w godz. 12 - 20.

Akwizytor - 2200 zł bezpośrednia sprzedaż książek w Pruszczu Gd., wykształcenie wyższe, roczny staż pracy,

Analityk finansowy - 2400 zł w Nowym Dworze Gdańskim, znajomość angielskiego, 2-letnie doświadczenie w księgowości.

1500 zł barman w małej kawiarni z Helu, wykształcenie średnie, język angielski oraz kursy dla barmanów, nie ma możliwości dodatkowych zarobków, praca w godz. 18-3.

Taksówkarz - 2000 -3000 zł zrzeszony w jednej z sopockich firm, praca codziennie w systemie zmianowym, własny samochód, pracuje od 10 lat w zawodzie, wykształcenie średnie - język angielski w stopniu komunikatywnym.

2500 zł technik elektryk w Wejherowie, asystent projektanta z 8-letnim stażem, studiujący.

4000 zł kelner w restauracji na Długiej w Gdańsku (w tym napiwki), poza sezonem, włada trzema językami, student, praca 5 godzin wieczorami i nocą.

Przedstawiciel medyczny - 3000-5000 zł dużego koncernu medycznego na Pomorze, służbowy samochód, komórka, laptop, raz w roku premia za dobre wyniki sprzedaży - średnia miesięczna pensja.

3000 zł informatyk-programista w Chojnicach, wykształcenie wyższe, średnia stawka to 30 zł/h.

3500 zł wdrożeniowiec systemów w gdańskiej firmie finansowej, staż 6 lat, angielski, firmowy laptop i komórka, firma funduje szkolenia.

Programista z półrocznym stażem w firmie komputerowej - 4500 zł (1500$) brutto. W okolicach Gdańska.

Lubuskie (www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080517/LUBUSKARYNKOWA/978256290)

2.400 zł plus premie - pielęgniarka w prywatnej zakładzie leczniczym
2.400 zł - glazurnik pracujący w firmie w Zielonej Górze, uznany za fachowca, wykształcenie zawodowe

2.800 zł - otrzymuje specjalista z wykształceniem wyższym w świebodzińskiej firmie drogowej
2.800 zł - kurator sądowy zawodowy, z dodatkiem terenowym (918 zł), po 4,5 roku pracy

3.000 zł - pobory kapitana w jednostce wojskowej w Międzyrzeczu
3.000 zł - fachowiec w firmie budowlanej
3.000 zł - stolarz w fabryce mebli

4.000 zł - doświadczony zarządca nieruchomości
4.000 - księgowa w firmie średniej wielkości
5.000 - inżynier w dziele technicznym w firmie zagranicznej
5.104 zł (brutto) - wicedyrektor szkoły ponadgimnazjalnej
5.135 zł (brutto) - miesięczna pensja lekarza, zastępca ordynatora w Choszcznie



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,73,80118350,80118350,Rektorze_UZ_od_4_lat_czekamy_na_podwyzki_.html


Temat: Inżynierowie Budownictwa! 2 pytania..
"Pracuje już w czwartej firmie, ale nadal widzę to samo.. już nie zarabiam tych
magicznych 1500;) ale troszkę więcej.. mimo tego nie czuje się w pełni
usatysfakcjonowany, bo nie po to takie ciężkie studia skończyłem, żeby zarabiać
gorzej niż Pan Włodek od łopaty..."

z półtorarocznym doświadczeniem i z mgr inż. przed nazwiskiem powinieneś
spokojnie wyciągać 3500 4000 netto jak jesteś dobry to więcej (W-wa)

"Drugie pytanie.. zawsze nurtowało mnie, czy po Drogowym rzeczywiście zarabia
się lepiej i praca nie jest taka ciężka, jak po KBI;) Jak rozmawiam z kolegam i
z roku to nie narzekają i kilku wyciąga spokojnie 3000 na rękę bez żadnego ko
mbinowania 8h/dziennie 5 dni w tyg. (przynajmniej tak mówią), a tym bardziej
jestem zaskoczony, że nie posiadają jeszcze uprawnień.. "

Z tego co dane mi był zaobserwować to drogowcy zarabiają odrobinę więcej niż
konstruktorzy, ze wskazaniem na drogowców dobrze ogarniających InRoads'a ale
różnica ta chyba nie jest specjalnie uderzająca;. Drogowców jest jednak trochę
mniej, tak więc prawo rynku. A co do uprawnień to 'co ma piernik do wiatraka?'.
Wiadomo, prędzej czy później każdy kto chce w tym zawodzie coś znaczyć musi je
zdobyć ale nie oznacza to że bez uprawnień jesteśmy skazani na 'bidowanie'. 3000
netto to pensja zdecydowanie asystencka, uprawniony projektant zarabia dużo więcej.


"Szanowny Panie.
Jestem jednym z tych wyzyskiwaczy. Może Pana nie ucieszę, ale
absolwent nie jest wart więcej niż 1500netto (a praktycznie nawet
tyle nie). Dopiero po ok.3 - 6 m.c. zyskuje wartość a to dlatego, że
uczy się swojego zawodu. Jeżeli Pan uważa, że ktoś Panu da coś do
policzenia i samodzielnego zaprojektowania a później pójdzie za Pana
siedzieć albo będzie po Panu poprawiał, tylko po to by był Pan
doceniony, to się Pan rozczarowuje. Żeby być dobrym projektantem,
trzeba być najpierw dobrym asystentem i próbować dochodzić wiedzy
podczas pracy. Szkoła nie uczy. Szkoła uczy się uczyć. Pozdrawiam."


Szkoła jednak trochę uczy. Fakt, wiedza wyniesiona ze studiów jest
nieuporządkowana i mocno teoretyczna i zadaniem tego kto świeżaka zatrudnia jest
wydobycie tej wiedzy, uporządkowanie jej a nie zagonienie do rysowania na dwa
lata by młody inżynier wszystko ze studiów zapomniał. Czy to problem dać do
policzenia prostą belke, słup, nieskomplikowaną płytę, dać niezbędne wskazówki i
weryfikować poczynania młodziaka? Żaden, tylko tacy jak Pan Mirek zachowują się
jakby posiedli wiedzą tajemną którą broń Boże nie można się z nikim podzielić.
Żałosne. W Polsce niestety jeszcze dominują firemki krzaki typu "pan mietek &
pan zenek - usługi projektowe sp. z o.o" a nie poważne, duże, międzynarodowe
firmy inżynierskie o charakterze korporacyjnym w których 'graduate programme'
czy 'trainees' są czymś zupełnie normalnym. Czy wie Pan Panie Mirku chociaż co
to znaczy? Wątpie. A czy obiło się Panu o uszy że w poważnych firmach inżynier
(nawet ten młody) i kreślarz to dwa zupełnie inne zawody i że tym drugim zajmują
się głównie technicy i raczej osoby bez wyższego wykształcenia? Nie słyszał Pan?
No kto by pomyślał...:-). No i te 1500... W warszawie student na taką kwotę
będzie mocno kręcił nosem a
ktoś z jakimkolwiek papierkiem (inż. bez mgr) zareaguje gromkim śmiechem. Wsadź
sobie Pan w ... te 1500. Rozczaruje Pana bo impas na rynku, dający Panu tanią
siłę roboczą się już jakiś czas temu skończył. Na polski rynek coraz odważniej
wchodzą zachodnie firmy z zachodnimi standardami pracy i już niedługo w tych
wszystkich lipnych firemkach nikt nie będzie chciał pracować ew. sami
nieudacznicy którzy po paru miesiącach też zorientują się że coś jest nie halo i
czmychną.


"oczekiwanie więc kokosów tuż po studiach, kiedy
de facto nie ma się jeszcze o niczym pojęcia, jest chyba trochę niepoważne.
Szczególnie że w budownictwie popełnione błędy kosztują sporo."

...i to samo. Czy życie jest czarno białe. Czy istnnieją tylko totalni laicy i
doświadczeni eksperci. Czy młody inżynier nie jest przypadkiem jednak kimś po
środku? Tak samo z zarobkami czy istnieją tylko psie pieniądze (wspomniane 1500)
i jak to przdmówca określił kokosy? Oczywistym jest że świezak 'owych' kokosów
nie może zarządać ale godziwą pensje jak najbardziej. 1500 to nie pensja, to
policzek w twarz. Mgr inż. godzący się na takie pieniądze jest dającym się
poniżać F R A J E R E M i jak takowy to czyta niech sobie swoje frajerstwo
przemyśli i na zajutrz pójdzie po 100% podwyżki albo oleje swojego pracodawce
krwiopijce ciepłym moczem. Pracy dla inżynierów jest sporo, a taki co trochę
doświadczenia liznął już na pewno nie powinien mieć problemów.


Pozdrawiam (ale tylko tych którzy potrafią szanować drugiego człowieka;
wyzyskiwaczy zdecydowanie nie pozdrawiam)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,808,77216073,77216073,Inzynierowie_Budownictwa_2_pytania_.html



Form:

Archiwum

Australia, ostatni brzeg
zarobki prawników Gazeta Forum
Zarobki pilota wycieczek zagranicznych
zarobki instruktorów nauki jazdy
zaświadczenie o zarobkach w języku angielskim
zarobki przedstawiciela techniczno-handlowego
zarobki Urząd Miasta Gdynia
zarobki po Szkoła Oficerska we Wrocławiu
  • cwiczenia sluchu
  • automapa xl mapa polski
  • przekleta forsa love lies bleeding 2008 100
  • buty do siatkowki tanie
  • strona 29970
  • Rzeszw Oddzia Kardiochirurgii Szpital
  • narzdzia lusarskie Wymie
  • nadlenictwo lukow
  • odwoanie wypadek pracy wzr

  • Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza! Friedrich Nietzsche (1844 - 1900)
    Gdyby nawet Boga nie było, należało by Go wymyślić. Voltaire (właśc. Francois-Marie Arouet, 1694 - 1778)
    Egoista dobry sobie. Bilewicz Jerzy
    Gdy tygrys umiera, nie traci godności.
    Gdy jesteś szczęśliwy - nie bądź pyszny, gdy jesteś biedny - nie upokarzaj się. Kleobulos